W ubiegłą niedzielę nasi młodzi zawodnicy ze zmiennym szczęście rywalizowali z zespołami Kusego Kraków. W meczu z Kusym I (18:25) mimo nieobecności Kacpra Bafii i Michała Gała, trener Kazimierz Dygoń dostrzegł potencjał na wygraną:
„Jestem przekonany, że jeżeli każdy zagrałby swoje, to mecz był do 'ugryzienia’. Niestety, tak to bywa u młodych zawodników – brak doświadczenia i zmienna koncentracja są poważnymi przeszkodami. Kluczowe elementy do poprawy to element zaskoczenia w ataku, większą precyzję przy rzutach oraz wsparcie bramkarzy. Wynik nie jest tragedią, ale doskwiera świadomość, że zagraliśmy poniżej naszych możliwości
Drugi mecz przeciwko Kusym II przyniósł zdecydowaną wygraną 31:11
. „Największy plus? Każdy zawodnik zdobył bramki, co wzmacnia ich pewność siebie i buduje świadomość gry” – podsumował trener.
Przed nami kolejne wyzwania, a każdy mecz to dla nas krok w stronę rozwoju i doświadczenia! ![]()